Dzień Nauczyciela za 2 dni — zamów dziś, gotowa w 24 h
PodarujPiosenkę

Notatka techniczna · zaktualizowano

Dlaczego AI śpiewa „Dżacku” zamiast „Jacku”

AI śpiewające piosenki potrafi odczytywać polskie imiona po angielsku. W naszych nagraniach z lipca i sierpnia 2026 „Jacku” wychodziło jako „Dżacku”, „Marzena” jako „Mashena”, a „Alina” jako „Alena”. Podmiana liter nie zawsze pomagała; w przypadku „Aliny” pomógł zapis rozbity na sylaby. Po zmianie modelu we wrześniu wyniki się odwróciły: w naszych testach zwykła polska pisownia najczęściej wypadała najlepiej, a wcześniejsze zapisy fonetyczne i sylabiczne potrafiły szkodzić. Dlatego dziś poza słownikiem sprawdzonych wyjątków używamy zwykłej pisowni. Poniżej opisujemy tę zmianę i ograniczenia naszych obserwacji.

Przypadki z lipca i sierpnia pochodzą z realnych zamówień i zostały sprawdzone odsłuchem. Wrześniowy test obejmował 22 imiona i był oceniany automatyczną transkrypcją, nie odsłuchem każdego nagrania. Taki odczyt może się mylić i nie zastępuje oceny człowieka. Nie jest to pomiar odsetka błędów dla wszystkich polskich imion ani gwarancja poprawnej wymowy w każdym nagraniu.

Skąd się to bierze

Model generujący wokal dostaje tekst i śpiewa go zgodnie z tym, jak najczęściej czyta się dany ciąg liter w danych, na których się uczył. Przy polskim imieniu zapisanym po polsku wygrywa odczyt angielski: J brzmi jak „dż”, w jak „ł”, i jak „aj”. Dla prezentu to nie jest kosmetyka — imię jest jedyną rzeczą, która czyni piosenkę osobistą.

„Ten błąd wyklucza możliwość wykorzystania”
— mąż obdarowanej, po odsłuchaniu „Masheny” zamiast „Marzeny”

Próba pierwsza: kazać modelowi zapisać imię fonetycznie

Najprostsze rozwiązanie to poinstruować model piszący tekst, żeby imię zapisał w wersji, którą angielski odczyta poprawnie. To działa dla części imion i zawodzi w dwóch miejscach naraz.

Po pierwsze, reguła zgaduje za każdym razem od nowa. „Marzena” dostała zapis „Mazhena” i została zaśpiewana jako „Mashena”. „Zuziu” dostała „Zoozyoo” i wyszła jako „Zozu”. W jednym tygodniu dało to trzy reklamacje, w tym jedno żądanie zwrotu pieniędzy.

Po drugie, reguła się rozlewa. Między 31 lipca a 2 sierpnia 2026 obejmowała wszystkie nazwy własne, nie tylko imię obdarowanego. „Orzechowie” były śpiewane jako „Ozhehovie”, „Parczew” jako „Parchev”, imiona dzieci — „Ewa” i „Julita” — jako „Eva” i „Yoolita”. Zgłosiła to jedna klientka. Reszta albo nie dosłuchała, albo nie napisała.

Czego nie da się naprawić podmianą liter

Najciekawszy przypadek to „Alina”. Model śpiewał „Alena”. Wydłużanie samogłoski powinno pomóc — nie pomogło:

Zapis wysłany do modeluCo słychać w nagraniu
AlinaAlena
AleenaAlena
AleeenaAlena
Ah-Lee-Nahgorzej niż Ah-Lee-Na
Ah-Lee-NaAlina — poprawnie

Trzy różne zapisy, jeden i ten sam błędny dźwięk. To nas przekonało, że model nie czyta liter po kolei, tylko dopasowuje ciąg znaków do imienia, które już zna — a „Alena” zna lepiej niż „Alinę”. Dopiero myślniki zmuszają go do przeczytania sylaba po sylabie.

To hipoteza, nie dowód. Opiera się na jednym imieniu sprawdzonym w czterech wariantach. Ale ma konsekwencję praktyczną: tabela podstawień liter i zapis sylabiczny to dwie różne dźwignie, a nie dwa warianty tej samej. Żadna reguła operująca na literach nie odkryłaby tej drugiej sama.

Co robimy dzisiaj

  1. Słownik sprawdzony uchem ma pierwszeństwo. Gdy imię już w nim jest, nie pytamy modelu — wstawiamy zapis deterministycznie. Do słownika trafia wyłącznie zapis, który człowiek usłyszał w gotowym nagraniu. Nie „powinien działać”, nie „tak mówi reguła”. Dziś ma 2 pozycje — rośnie wolno, bo każda kosztuje jedno odsłuchane nagranie.
  2. Poza słownikiem imię idzie do modelu zwykłą polską pisownią. Od września 2026 nie przerabiamy go na zapis fonetyczny ani sylabiczny — na nowym silniku oba szkodziły (szczegóły niżej).
  3. Tekst dla człowieka i tekst dla modelu to dwa różne pola. Klient dostaje poprawną polszczyznę, model dostaje ten sam tekst z imieniem ze słownika. Osobny audyt porównuje oba i zgłasza każdą różnicę, która nie dotyczy imienia obdarowanego.
  4. Gotowe nagranie jest transkrybowane zaraz po wydaniu. Sprawdzamy jedną rzecz: czy w transkrypcji pada imię; jeśli nie, dostajemy alert i sprawdza to człowiek. W teście na materiale z etykietami model rozpoznawczy trafił pięć razy na pięć, w tym odróżnił „Alinę” od „Aleny” w tej samej piosence — disco polo, męski wokal, pełny podkład. Różni je jedna samogłoska.

Czego nie wiemy

  • Nie zmierzyliśmy skali. Nie wiemy, jaki odsetek polskich imion model wymawia źle — wiemy tylko, które konkretne przypadki do nas wróciły. Imiona, których nikt nie zgłosił, mogły brzmieć źle i przejść niezauważone.
  • Hipoteza o dopasowaniu do znanego imienia opiera się na jednym przypadku. Cztery warianty jednego imienia to za mało, żeby nazwać to regułą.
  • Nie wiemy, czy to samo dotyczy nazwisk i nazw miejscowości. Wiemy tylko, że reguła zastosowana do nich robiła szkody, więc jej tam nie stosujemy.
  • Wyniki mogą się zmienić z wersją modelu. Opisy przypadków powyżej dotyczą stanu z lipca i sierpnia 2026 — i we wrześniu rzeczywiście się zmieniły.

Wrzesień 2026: nowy silnik, odwrócone wyniki

Około 10 września nasze zamówienia zaczęła obsługiwać nowa wersja modelu, bez zapowiedzi. Kilka dni później wróciły reklamacje na imiona zapisane „fonetycznie”. Tym razem zmierzyliśmy to wprost: 22 imiona, każde śpiewane siedem razy w dwóch nagraniach, w kilku zapisach naraz, odczytane automatyczną transkrypcją.

  • Zwykła polska pisownia wygrała albo zremisowała w 13 z 14 imion z pierwszej serii.
  • Zapisy, które wcześniej pomagały, zaczęły szkodzić. „Vyesha” (dla „Wiesi”) brzmiało jak „Wesza”, „Oolu” jak „Olu”, a zapis sylabiczny zepsuł większość imion, na których go sprawdziliśmy.
  • Wyjątek to „Jacku”. Zapisane po polsku wciąż wychodzi źle — model widzi w nim angielskie „Jack” — i tylko tu zapis fonetyczny („Yatsku”) wyraźnie wygrywa. Samo „J → Y” w dziewięciu innych imionach na „J” nie pomogło.

Wniosek praktyczny: słownik sprawdzonych zapisów trzeba weryfikować od nowa po każdej zmianie silnika, a zapis, który działa dziś, jutro może szkodzić.

Piszemy to, bo sami szukaliśmy takiej notatki i jej nie było. Jeśli robisz coś podobnego i masz inne wyniki — napisz, chętnie dopiszemy je tutaj z podaniem źródła: [email protected].

Notatkę napisał zespół Podaruj Piosenkę, gdzie robimy spersonalizowane piosenki na prezent z polskim wokalem.